Ariets Research Blog

March 27, 2014

Najnowsze badania archeologiczne – to nie wikingowie kolonizowali kraje słowian , ale słowianie wikingów

Filed under: -Germanics, -History, -Slavs — Ariets @ 12:21 am

Błażej Stanisławski

Kontakty słowiańsko-skandynawskie miały miejsce przez całą epokę wikingów. Normańscy kupcy i wojownicy przebywali wówczas na ziemiach polskich. Słowiańskie dobra eksportowano na Północ. Z czasem masy słowiańskie zalały Skandynawię. Świadectwem tamtych wydarzeń są znaleziska archeologiczne oraz … współczesne nazwy duńskich miejscowości.

Przez długie lata polscy naukowcy nie chcieli zaakceptować faktu, że wikingowie przebywali na ziemiach piastowskich. Nacjonalistyczne podejście powodowało, że wiking był synonimem Germanina. W związku z tym musiał on być postrzegany wyłącznie pejoratywnie. Dopiero w ostatnich latach zaczęto patrzeć inaczej na przybyszów z Północy. Dostrzeżono w nich już nie tylko rabusiów, ale także kupców, artystów czy wręcz sprzymierzeńców władców państwa Polan. Równie dużo kontrowersji wywołuje u naukowców skandynawskich zjawisko odwrotne, czyli obecność Słowian w Skandynawii.

Miód, sól i wazy
Podziemne magazyny muzeum archeologicznego w Sztokholmie to prawdziwy labirynt. Karty magnetyczne i kody otwierają elektroniczne zamki, prowadzące do kolejnych sezamów. Każdą salę zapełniają regały, na których poukładano prawdziwe skarby przeszłości. W jednej z nich na półkach leżą wikińskie miecze oraz wspaniała biżuteria. Tuż obok stoją ekskluzywne fryzyjskie dzbany na wino oraz … słowiańskie naczynia.
Na początku Słowian i Normanów połączył handel. Wikingowie przyczyniali się do powstawania emporiów handlowych (osady rzemieślnicze z targiem) na południowym wybrzeżu Bałtyku. Być może za ich pośrednictwem dobra wytwarzane przez Słowian trafiały za Bałtyk.
Rozwój słowiańskiego szkutnictwa i żeglugi powodował, że także korabie Wenedów przecinały morze, mijając się po drodze z knorrami (statki handlowe) Skandynawów. Transportowano nimi na Północ poszukiwane tam dobra, w które obfitowała Vendlandia (kraina Słowian) – sól i miód. Na drogę pakowano je do ceramicznych naczyń.
W VIII i w 1. połowie IX wieku towary eksportowane z Vendlandii do Skandynawii wkładano do baniastych garnków z wygiętym na zewnątrz brzegiem – tzw. naczynia typu Feldberg. Tę ceramikę wytwarzała ludność zamieszkująca nadbałtyckie północno-zachodnie obszary Słowiańszczyzny, leżące pomiędzy Odrą, Warnową a Pianą. Wykopaliska potwierdziły, że lepiono je m. in. w Szczecinie, Wolinie, nad dolną Parsętą oraz w Meklemburgii.
W 2. połowie tego stulecia powodzeniem cieszyły się wazy o dużych walorach estetycznych – tzw. naczynia typu Fresendorf. Produkowali je Słowianie zamieszkujący wąski pas wybrzeża Bałtyku od Meklemburgii na zachodzie, aż po okolice ujścia rzeki Parsęty na wschodzie, a także na wyspie Rugia.
Z czasem także słowiańskie opakowania stały się popularne w Skandynawii. Wpływ na to mogła mieć jakość techniczna oraz walory estetyczne wyrobów garncarzy z południowego wybrzeża Bałtyku. Naczynia słowiańskie były bowiem zdecydowanie lepiej wykonane i bez wątpienia ładniejsze od wyrobów skandynawskich. Garncarstwo skandynawskie w porównaniu do słowiańskiego można określić nawet terminem prymitywne. Przypuszczalnie dlatego ceramikę z południa uważano tam nawet za dobro luksusowe.
Może na to wskazywać fakt, iż garnki oraz wazy produkowane przez Słowian są odkrywane przez archeologów w bogato wyposażonych grobach. Występują one w nich obok najwspanialszych precjozów tamtych czasów. Na takie znaleziska natrafiono m.in. w Birce, położonej na jeziorze Mälaren koło dzisiejszego Sztokholmu – jednym z najważniejszych ośrodków skandynawskich doby wikingów. To tam jeszcze przed II wojną odkopano garnki i wazy, które dziś wypełniają regały magazynów sztokholmskiego muzeum. Liczne wyroby słowiańskiego garncarstwa odkryto także w Skanii (obecnie południowa Szwecja, w okresie wikingów należała do Danii) oraz na wyspach duńskich.
Kolejne zabytki pochodzą z wykopalisk prowadzonych w tak ważnych ośrodkach wikińskiego świata jak duńskie Hedeby, leżące u nasady półwyspu jutlandzkiego oraz Kaupang w południowej Norwegii.
W pierwszej połowie X stulecia intensywność kontaktów słowiańsko-skandynawskich osłabła. Znalezisk słowiańskich pochodzących z tego okresu jest w Skandynawii znacznie mniej. Są to również wendyjskie naczynia ceramiczne. Ich jakość techniczna i estetyczna była jednak znacznie niższa od tych, które trafiły do Skandynawii w poprzednim stuleciu. Ten rodzaj naczyń w nomenklaturze archeologicznej określa się mianem ceramiki typu Menkendorf.
Nie wszystkie naczynia słowiańskie z IX i 1. poł. X w., które odkryto w Skandynawii, trafiły tam w wyniku handlu. Archeolodzy postawili bowiem hipotezę, że produkowano je także w Skandynawii. Ich wytwórczyniami mogły być Słowianki, które dotarły za Bałtyk np. w wyniku wymiany kobiet pomiędzy Słowianami i Skandynawami. Podejrzewa się też, że niektóre domostwa w Skandynawii, pochodzące już z VIII wieku, mogły być zamieszkane przez Słowian.
Koncepcję o produkcji słowiańskiej ceramiki w Skandynawii postanowiono zbadać za pomocą metod fizykochemicznych. Polegają one na laboratoryjnej analizie składu mas ceramicznych, z których lepiono naczynia. Liczba przeprowadzonych dotychczas analiz jest jednak zbyt mała, aby można było się opowiedzieć za lub przeciw powyższej hipotezie.

Goście w domu
Nasza rozmowa z duńską panią archeolog toczyła się w bardzo miłej atmosferze na plaży na Jutlandii. Do czasu. W momencie, kiedy temat rozmowy zszedł na obecność Słowian w wikińskiej Skandynawii – Dunka odwróciła się i odeszła oburzona. Okazuje się, że podobne problemy, jakie mają Polacy z zaakceptowaniem pobytu Normanów na ziemiach polskich, są również nieobce Skandynawom. Ich problem jest jednak zdecydowanie większy niż nasz, bo i nieporównywalnie większa była skala osadnictwa słowiańskiego we wczesnośredniowiecznej Skandynawii.
Najlepszym tego przykładem są badania nad ceramiką. Jest jej najwięcej. Słowiańskie naczynia trafiają ponownie do Skandynawii po roku 990. Występują one wówczas jednak w nieporównywalnie większych ilościach niż w poprzednich stuleciach. Ogromną liczbę słowiańskich naczyń odkopano podczas wykopalisk prowadzonych na wyspach duńskich, w Skanii, w całym pasie południowego wybrzeża Szwecji oraz na wyspach Olandia i Gotlandia. Większość z nich pochodzi z powstających tam wówczas miast − takich jak Lund, Roskilde czy Sigtuna.
Najpierw były to okazy analogiczne do tych, które występowały w tym samym czasie na słowiańskim południowym wybrzeży Bałtyku. Cechowała je nowa późnosłowiańska technika produkcji, polegająca na całkowitym obtaczaniu na kole garncarskim oraz uzyskana dzięki temu wysoka jakość. Z czasem, w wiekach XI i XIII słowiańskie garncarstwo tak upowszechniło się na powyższych obszarach Skandynawii, że prawie całkowicie wyparło rodzimą wytwórczość. Ceramice słowiańskiej zaczęto jednak nadawać specyficzne lokalne skandynawskie formy i ornamentykę.
Przedmiotem badań naukowych ceramika ta stała się na początku XX stulecia. Opracowywano wówczas duże ilości naczyń odkryte w Lund. Już wówczas zauważono, iż posiadały one słowiański rodowód. Z tego względu naczynia późnosłowiańskie odkrywane w Skandynawii nazwano terminem tzw. ceramiki bałtycko-wendyjskiej. Bardzo szybko jednak termin ten skrócono, ograniczając się jedynie do ceramiki bałtyckiej.
Kolejnym „postępem” badawczym była próby interpretowania tych naczyń z pominięciem ich słowiańskiego rodowodu. Wyjaśnienie zjawiska masowego występowania ceramiki słowiańskiej w Skandynawii stało się bowiem poważnym i niewygodnym problemem.
W roku 2001 ukazała się drukiem potężna książka – będąca pod względem rozmiaru największym doktoratem w historii szwedzkiej archeologii. Jej autor Mats Roslund − archeolog pracujący na Uniwersytecie w Lund zatytułował swoje dzieło „Gäster i huset” czyli „Goście w domu”, w rozumieniu „Słowianie w Skandynawii”. W pracy ukazano ogrom skali występowania ceramiki słowiańskiej na Północy. Autor pomimo iż posłużył się w pracy utartym już z czasem terminem ceramika bałtycka, to wskazał na jej słowiański rodowód, w ten sposób miejmy nadzieję, zamykając dyskusję na ten temat.
Ceramika nie jest jednak jedynym świadectwem obecności Słowian w Skandynawii w tamtym okresie. O słowiańskiej kolonizacji świadczą także znaleziska biżuterii, w tym kabłączków skroniowych, okuć pochewek noży oraz … dzisiejsze nazwy niektórych duńskich miejscowości.
Ozdoby kobiece − kabłączki skroniowe uważane są za dowód obecności Słowianek. Na północy odkopano je m. in. w Sigtunie oraz na Bornholmie i Gotlandii. Pochewki noży okute brązową blachą były natomiast jednym z atrybutów stroju słowiańskiego mężczyzny.
Największe kolekcje słowiańskich okuć odkryto w duńskim Roskilde oraz w forcie Eketorp na Ölandii. Do najbardziej spektakularnych zabytków związanych z kulturą słowiańską należą dwie małe figurki. Wyobrażają one pogańskie bóstwo Światowita. Są one bardzo podobne do rzeźby, którą znamy z Wolina. W Skandynawii odkopano je w grobach, kryjących najprawdopodobniej szczątki słowiańskich kobiet.
Z fenomenem osadnictwa słowiańskiego w Skandynawii wiążą się także dzisiejsze nazwy niektórych miejscowości na duńskich wyspach Lolland, Falster, Langeland i Fyn. Były one obszarami intensywnej kolonizacji słowiańskiej u schyłku X w. Występują tam dwa rodzaje nazw. Pierwsze mają charakterystyczną słowiańską końcówkę – litse. Są to: Korbelitse, Kuditse, Kunditse, Revitse, Tillitse, Binnitse, Kramnitse, Billitse na Lolandii i Jerlitse na Falster. Druga grupa nazw, z prefiksami vind- lub vent- , zawdzięcza swoje powstanie ludności duńskiej, która w ten sposób określała Słowian. Są to nazwy np. Vindeby na Fionii, Vindeballe na Ærø, Vindeltorp i Vindeby na Langeland, Vindeby, Vinde Sæby i Vindeholme na Lolandii, Vindbyholt, Vinderup, Vinde Helsinge, Vinderup, Vindebode i Vinderød na Zelandii.
Słowiańskiego pochodzenia jest również nazwa miejscowości Fribrødre (Pribrode) na Falster, gdzie odkryto stocznię ze szczątkami łodzi słowiańskich, okucie pochewki noża oraz słowiańską ceramikę. Nazwą Vindebode określano również jedną z dzielnic Roskilde – ówczesnej stolicy Danii. Najprawdopodobniej i tam, podobnie jak w Lundzie, zamieszkiwała duża społeczność słowiańska.
Mats Roslund wykazał, iż ceramika występująca w Skandynawii po roku 990 jest zróżnicowana pod względem formy. Na terenach ówczesnej Danii, czyli na wyspach duńskich i w Skanii dominowały naczynia o beczułkowatym kształcie i brzegach zagiętych do wewnątrz. Natomiast w rejonie jeziora Mälaren zamieszkałym przez Svearów największą popularnością cieszyły się garnki o esowatym kształcie i krawędziach wygiętych na zewnątrz.
Zdaniem Roslunda powyższe niuanse odzwierciedlają powiązania oraz intensywność kontaktów pomiędzy różnymi ośrodkami kulturowymi. I tak zabytki z terenów wschodniej Danii są odbiciem powiązań duńsko-wieleckich, natomiast te pochodzące z obszaru wokół jeziora Mälaren mówią o kontaktach pomiędzy Svearami i Rusią.
Nadal jednak brak odpowiedzi na najważniejsze pytanie − co wywołało tak znaczną migrację Słowian na Północ? Sprzeczne koncepcje formułują na ten temat skandynawscy i słowiańscy badacze. Jedni uważają, że nie była to kolonizacja zbrojna. Zasiedlenie ziem skandynawskich nastąpiło raczej z inicjatywy miejscowych skandynawskich możnowładców, którzy próbowali w ten sposób uzupełnić braki populacji.
Nie wyklucza się też, że Słowianie mogli zostać przesiedleni jako niewolnicy, w następstwie toczonych wówczas wojen. Znaczenie mogły mieś również dynamika i ekspansywność Słowian. Nie bez znaczenia wydaje się również wysoki status społeczny słowiańskich kupców. Przedmioty, którymi się otaczali wzbudzały zapewne pożądanie u Normanów. To tylko niektóre z przykładowych prób wyjaśnienia tego zjawiska.
Kolejne lata badań prowadzonych przez skandynawskich, polskich, rosyjskich i niemieckich archeologów zaowocują z pewnością nowymi koncepcjami, tłumaczącymi jak Słowianie kolonizowali Skandynawię. Czytając każdą z nich lepiej będzie jednak pamiętać, że punkt siedzenia może decydować o punkcie widzenia..

Literatura dla ciekawskich:
Władysław Duczko, 2000. Obecność skandynawska na Pomorzu i słowiańska w Skandynawii we wczesnym średniowieczu, w: Salsa Cholbergiensis, s. 23-43, Kołobrzeg.
Błażej Stanisławski, 2006. Wczesnośredniowieczna ceramika słowiańska w Skandynawii, w: Świat Słowian wczesnego średniowiecza, s.565-576, Szczecin-Wrocław.

Źródło

Leave a Comment »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Blog at WordPress.com.

%d bloggers like this: